Dorota Prywatnie

Dorota na sportowo

Doświadczanie i sprawdzanie leży w mojej naturze im więcej nowych rzeczy się dzieje tym lepiej, lubię przetestować dany sport, wyzwanie czy to jest coś dla mnie i czy dam radę Nie jestem profesjonalnym sportowcem ale wiem jak sport, stały wysiłek fizyczny jest potrzebny dla naszego ciała i mózgu do prawidłowego funkcjonowania i do tego by cieszyć się życiem.

 

 

ja i Żeby Ci się Chciało

Wraz z ekipą z Sandrą i Grzegorzem tworzymy Żeby Ci się Chciało, co robimy spotykamy się z ludźmi, którzy mają pasje, zachęcamy do zdrowego trybu życia poprzez sport, zdrowe myślenie i odżywianie, angażujemy się w akcje charytatywne i namawiamy innych do ruchu.

 

 

Ja i rodzina
czysta miłość 

Ja i moje różne odsłony

 

Ruszaj głową

Ruszaj głową!!!
Ostatnio przeczytałam ciekawe zdanie: „Ruszaj głową, żeby jej nie stracić.” . To zdanie idealnie wpisuje się w to czym aktualnie się zajmuje i co od jakiegoś czasu mnie mocno fascynuje, a dokładnie mechanizmów jakie zachodzą w naszych głowach i jak to wpływa na nasze zachowanie.
Współczesne badania jasno wskazują, że jest kilka rzeczy, które możemy zrobić sami, aby utrzymać swoje ciało i umysł w dobrym zdrowiu do późnych lat starości. Czym zatem są te magiczne rzeczy?
Wysiłek fizyczny nie tylko wpływa na to, że nasze ciało dłużej jest sprawne i wygląda ładniej ale też powoduje, że nasz umysł dłużej zachowuje swoją młodość. Dzięki temu, że wprawiamy nasze ciało w ruch niezależnie od formy sportu jaki wybierzemy, nasz mózg również korzysta. Okazuje się, że lepiej zapamiętuje, lepiej kojarzy fakty, lepiej się koncentruje.
Kolejną rzeczą jest wysiłek umysłowy. Ludzie są stworzeni do tego aby przez całe życie się rozwijać, poszerzać swoje horyzonty myślowe, uczyć się i doświadczać nowych rzeczy. Każda nowa rzecz, nowe doznanie sprawia, że nasz mózg tworzy nowe połączenia neuronowe czyli rośnie w siłę. Im więcej takich połączeń tym nasz umysł jest sprawniejszy, bardziej błyskotliwy. Przykładem na to mogą być wszystkie osoby, które idą na emeryturę. Jest grupa osób, które na emeryturze zaczynają rozwijać swoje pasje, zwiedzać kraj, świat, korzystać z różnych form rozrywki ale i nauki. Uczą się nowych języków albo korzystania z komputera i do późnych lat starości są pełni wigoru i humoru. I druga grupa, która idąc na emeryturę zamyka się w domu i traci chęć do życia. Niestety brak nowych bodźców, nowych wyzwań szybko wpędza takie osoby w pętle chorób, a nierzadko narzekania. To jedna z ulubionych pułapek naszego umysłu przyzwyczajenia i ucieczka przed nowym, nieznanym.
Na szczęście zostaliśmy też stworzeni po to by panować nad samym sobą i choć to trudna sztuka, warto jej poświęcić chwilę uwagi codziennie, by w konsekwencji żyć dłużej, sprawniej i ciekawiej.
 I tego z całego serca życzę wam i sobie.
Dorota Bury

Leniuchować dobra rzecz

Żyjemy w ciągłym pędzie i w świecie, w którym zawsze coś trzeba. Trzeba się spieszyć, żyć szybko, intensywnie i ogólnie być zajętym. Im bardziej zajętą osobą jestem tym jestem ważniejszy. Zauważyliście taką tendencję? Zajętość stała się modna i stanowi pewien wyznacznik sukcesu.
Z tą zajętością jest tak, że często sami sobie napiętrzamy różnych zadań bo tak trzeba, tak wypada, a potem robimy milion rzeczy na raz i żadnej dobrze. Nasza głowa jest przeładowana i przepracowana i nie nadąża się regenerować. Do tego wszystkiego dołóżmy wszystkie rozpraszacze, które dodatkowo marnotrawią nasz czas typu FB, sprawdzanie poczty co chwilę, czy odczytywanie wiadomości na telefonie i stajemy się mega zapracowani. Brakuje nam czasu na prawdziwe relacje, a potem mamy poczucie winy, że za mało dajemy od siebie najbliższym.
A czasami wystarczy zwolnić
Od czasu do czasu dobrze jest poleniuchować i dać sobie szansę na odpoczynek, regenerację, relaks. I nie jest to pusty banał, bo nasz mózg właśnie w takim stanie odprężenia jest bardziej kreatywny, ma więcej pomysłów i podsuwa nam więcej rozwiązań. Leniuchowanie zatem jest koniecznością i każdemu z nas się należy taki czas, czas na rozluźnienie organizmu i czas na swobodnie błądzące myśli. Nie bez powodu neurobiolodzy mówią, że jeżeli nie możesz czegoś rozwiązać, jakiegoś trudnego zadnia to należy zmienić otoczenie, środowisko, pójść na spacer bo tylko w stanie odprężenia możesz doznawać olśnienia. To te sytuacje kiedy np. próbujesz sobie przypomnieć imię jakiegoś aktora i nie możesz, zmieniasz swoje zajęcie, robisz coś innego i nagle to imię samo wpada ci do głowy. Tak się dzieje, jeżeli pozwalasz swoim myślom od czasu do czasu krążyć, tak się dzieje jak dajesz sobie chwilę odetchnąć, dajesz sobie czas na nic nie robienie. Twój mózg ma wtedy szansę popracować kreatywnie.
Odpoczywaj zatem na zdrowie.
Dorota Bury

Jak gadać żeby się dogadać

JAK GADAĆ, ŻEBY SIĘ DOGADAĆ?
Gadamy między sobą od zawsze. Odkąd tylko pojawiliśmy się na tej ziemi, uczyliśmy się ze sobą komunikować. Zanim wynaleziono pismo, wszystkie normy, prawdy, wierzenia przekazywano z ust do ust, a może dokładniej z jednej głowy do kolejnej. Dlatego dzisiaj, kiedy ktoś opowiada nam jakąś historię przesyconą emocjami to szybciej ona do nas dociera niż suche fakty, co często wykorzystywane jest przez sprawnych mówców. Dla niektórych umiejętność opowiadania historii jest naturalna, inni mają z tym problem i potrzebują się tego nauczyć. Niezależnie do której grupy należysz jeżeli chcesz być słyszalny warto umieć się komunikować.
Kolejnym sposobem komunikacji jest rozmowa, dyskusja, wymiana swoich poglądów i myśli na dany temat.  Dzisiaj niestety rozmowa zanika, jest czymś co mało kto potrafi robić. Rozmowa powinna dawać i jednej i drugiej stronie przestrzeń do wyrażenia swojej opinii, przestrzeń do podzielenia się tym co u mnie, powinna dawać zarówno jednej i drugiej stronie poczucie wysłuchania i zrozumienia. Tymczasem najczęściej jest tak, że jedynym powodem, dla którego chcę z kimś porozmawiać jest albo przekonanie go do swoich racji, albo wyrzucenie swoich problemów, albo pochwalenie się co u mnie dobrego.
Rozmowa z dzieckiem zazwyczaj kończy się na tym co w szkole się działo, z mężem, żoną rozmowa o tym co w pracy, w pracy plotki o innych, z przyjacielem na wysłuchaniu go no i w mediach społecznościowych na pochwaleniu się. Zaczyna w dzisiejszym świecie brakować miejsca na szczerą i ciepłą rozmowę, na chęć zrozumienia co dzieje się w głowie drugiej osoby. Zamiast pytania co u Ciebie słychać, może warto zapytać jak się czujesz w tej pracy? Czy jesteś szczęśliwy, szczęśliwa w życiu? Czy jest coś co mogę dla Ciebie zrobić by twój dzień był lepszy?
Nie bójmy rozmawiać się o tym co czujemy, zwłaszcza w rodzinie jest to potrzebne. Brak rozmowy powoduje, że przestajemy się rozumieć, że zanika więź, że pomimo, że żyjemy pod jednym dachem nie znamy się. Zamiast obejrzeć kolejny odcinek jakiegoś serialu może warto zrobić gorącą czekoladę i porozmawiać tak od serca, bo może okazać się, że ktoś tej rozmowy bardzo potrzebuje.
Pozdrawiam Ciepło i życzę dużo rozmów ze zrozumieniem.
Dorota Bury