Leniuchować dobra rzecz

Żyjemy w ciągłym pędzie i w świecie, w którym zawsze coś trzeba. Trzeba się spieszyć, żyć szybko, intensywnie i ogólnie być zajętym. Im bardziej zajętą osobą jestem tym jestem ważniejszy. Zauważyliście taką tendencję? Zajętość stała się modna i stanowi pewien wyznacznik sukcesu.
Z tą zajętością jest tak, że często sami sobie napiętrzamy różnych zadań bo tak trzeba, tak wypada, a potem robimy milion rzeczy na raz i żadnej dobrze. Nasza głowa jest przeładowana i przepracowana i nie nadąża się regenerować. Do tego wszystkiego dołóżmy wszystkie rozpraszacze, które dodatkowo marnotrawią nasz czas typu FB, sprawdzanie poczty co chwilę, czy odczytywanie wiadomości na telefonie i stajemy się mega zapracowani. Brakuje nam czasu na prawdziwe relacje, a potem mamy poczucie winy, że za mało dajemy od siebie najbliższym.
A czasami wystarczy zwolnić
Od czasu do czasu dobrze jest poleniuchować i dać sobie szansę na odpoczynek, regenerację, relaks. I nie jest to pusty banał, bo nasz mózg właśnie w takim stanie odprężenia jest bardziej kreatywny, ma więcej pomysłów i podsuwa nam więcej rozwiązań. Leniuchowanie zatem jest koniecznością i każdemu z nas się należy taki czas, czas na rozluźnienie organizmu i czas na swobodnie błądzące myśli. Nie bez powodu neurobiolodzy mówią, że jeżeli nie możesz czegoś rozwiązać, jakiegoś trudnego zadnia to należy zmienić otoczenie, środowisko, pójść na spacer bo tylko w stanie odprężenia możesz doznawać olśnienia. To te sytuacje kiedy np. próbujesz sobie przypomnieć imię jakiegoś aktora i nie możesz, zmieniasz swoje zajęcie, robisz coś innego i nagle to imię samo wpada ci do głowy. Tak się dzieje, jeżeli pozwalasz swoim myślom od czasu do czasu krążyć, tak się dzieje jak dajesz sobie chwilę odetchnąć, dajesz sobie czas na nic nie robienie. Twój mózg ma wtedy szansę popracować kreatywnie.
Odpoczywaj zatem na zdrowie.
Dorota Bury

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *